Człowiek się poci, czerwieni, serce bije szybciej, myśli uciekają w każdą stronę. Objawy jak z podręcznika medycznego, ale dotyczą czegoś, co wcale nie musi być chorobą. To właśnie punkt wyjścia do zagadki online, w której pytamy wprost, choć nieco też przewrotnie przewrotnie: czy miłość to choroba?
Miłość jest ciężką przypadłością wymagającą leczenia?
Miłość nie jest chorobą, chociaż wywraca organizm do góry nogami. Biologia mówi jasno: to stan napędzany hormonami, który ma swoje objawy – przyspieszone tętno, brak apetytu, euforia, rozkojarzenie – ale to nie patologia, tylko naturalny mechanizm, który ma zbliżać ludzi. Psychologia dodaje, że bywa intensywna, bywa męcząca, bywa obsesyjna, ale sama w sobie nie jest zaburzeniem. Chorobą staje się dopiero wtedy, gdy przeradza się w uzależnienie, fiksację albo niszczące zachowania, czyli coś zupełnie innego niż zwykłe zakochanie.