Na wielu kościołach i kapliczkach można znaleźć krótkie łacińskie wezwania. Czasem są tak osłuchane, że mijamy je bez zastanowienia, choć kryją bardzo konkretne znaczenie. Jedno z nich pojawia się wyjątkowo często: proste, zaledwie trzy słowa, a jednak nie każdy potrafi je przetłumaczyć. Chodzi o frazę „ora pro nobis”. No cóż łacina nie jest już tak popularna jak kiedyś, a jeszcze jak wprowadzono po soborze msze w językach narodowych…
Co oznacza ta modlitewna formuła? Sprawdź swoją intuicję (bądź zasoby wiedzy) w tej zagadce religijnej!
Formuła ta to po naszemu *Módl się za nami*. Ma długą historię — pojawia się w liturgii już we wczesnym chrześcijaństwie, przede wszystkim w litaniach, gdzie powtarza się jak refren. To łacina bardzo prosta, wręcz mówiona, dlatego przetrwała bez zmian przez wieki. Co ciekawe, nie jest to cytat z Biblii, tylko formuła modlitewna, która rozwinęła się w praktyce Kościoła. W średniowieczu zaczęto umieszczać ją na kapliczkach i fasadach świątyń, bo była krótka, zrozumiała i łatwa do zapamiętania: taki oto duchowy skrót, który miał towarzyszyć wędrowcom, także tym zagubionym.