Czarny humor: zagadki
Mamy w zanadrzu i coś dla tych, którzy lubią, gdy zagadka ma pazur, a pointa lekko skręca w stronę absurdu, makabreski albo przewrotnego żartu. Raz trafiasz na krótkie pytanie tekstowe, które niby brzmi niewinnie, ale kończy się czymś zupełnie nieoczywistym. Innym razem patrzysz na obrazek, który z początku wygląda zwyczajnie, a po chwili odkrywasz, że coś tu nie gra i właśnie w tym tkwi cała zabawa. To czarny humor w lekkiej, zagadkowej formie — bez przesady, bez epatowania, ale z tym charakterystycznym mrugnięciem, które albo rozbawi, albo zaskoczy. Idealne dla tych, którzy lubią łączyć skojarzenia, czytać między wierszami i nie boją się żartu z ciemniejszej strony.

