Na dworcu spotykasz pewnego człowieka z długą siwą brodą, który zadaje Ci dziwne, ale i przecież głębokie pytanie – „dokąd zmierzamy”? Po tonie da się rozpoznać, że nie pyta, czy idziesz teraz do sklepu, czy prosto do domu. Chodzi o to, dokąd zmierza ludzkość…
Nieoceniony i niedoceniany mędrzec z dworca pyta się Ciebie – „Słuchaj. Dokądże to zmierzamy?”
„Postęp bywa szybki, ale nie zawsze mądry. Zobaczymy, czy nadąży za własnymi konsekwencjami.”
„Chaosu nie trzeba szukać — sam przychodzi. Pytanie, czy potrafimy go wykorzystać, zamiast się go bać.”
„Prosto przed siebie idą ci, którzy nie patrzą pod nogi. Czasem warto się zatrzymać, zanim droga wybierze za nas.”