Nie bawimy się tu w ukrywania hasła niczym czekoladowych jajeczek w ogródku, przedstawiamy wielkanocny akrostych i zachęcamy Cię do stworzenia swojego pierwszego akrostychu. Chyba że już się tym parasz – wtedy po prostu: działaj dalej w tym kierunku, powodzenia!

TO WIELKANOC TWA!
To słońca uśmiech. Promyk pada na skroń,
olśniewa mi ją, myśli mkną z ukrycia.
Wiosna nastaje – budzi świat z niebycia,
i budzi też mnie, szepce: “chęci nie trwoń!”

Ech, zatem oto: biorę pióro, notes,
lecz czy uchwycę, czy złapię rytm, rymy?
Które brać strofy? Czy schwycę tercyny?
Ale, chwileczkę… – czuję siłę! Toteż –

niech więc się stanie! Kreślę pierwsze słowa
o tym pięknym dniu; o chwale, co kroczy!
Coś o tych na górze, o anielskich głowach:

trąby grzmią gromko, grają pieśń zbawienia,
wnet to napłynie, niby potok wartki,
aż zalśni złotem… lśni! na skraju kartki!





