Zażywamy spaceru z moim przyjacielem po parku, gdy mija nas młoda kobieta o włosach w kolorze dojrzałego zboża, z refleksami wpadającymi w jasny rudy. W mojej pamięci natychmiast pojawiają się obrazy Tycjana, dla którego taka barwa włosów stanowiła niemal znak rozpoznawczy ideału kobiecej urody.
— Tycjan miał swój kolor piękna — zauważa raptem mój towarzysz.
I rzeczywiście, w „Miłości ziemskiej i niebiańskiej” obie postaci kobiece, mimo skrajnie odmiennych ról, mają złocistorude włosy.
Obraz od dawna bywa odczytywany jako zestawienie dwóch porządków: zmysłowego i duchowego. Jedna z kobiet jest ubrana bogato, druga niemal całkowicie rozdziana, ale obie mają wspólną fizyczność. Tycjan nie rozdziela ideału piękna na ziemski i niebiański, widzimy raczej dwie strony tego samego medalu. Kobiety te mogłyby być bliźniaczkami jednojajowymi. Rozprawiamy o tym wartko.
Mój przyjaciel zauważa, że warto przyjrzeć się też detalom, które często nie są li tylko zdobieniami.
Zwraca moją uwagę na przedmiot w dłoni jednej z kobiet.
Zagadką jest, co też trzyma kobieta uosabiająca miłość ziemską?
Czym jest ten przedmiot? I przy okazji: wiesz może, co on tutaj oznacza?
