Z zoo znika niezwykle rzadki biały paw. Na miejsce przybywa detektyw Kajnbaum ze swoim deprymującym zezującym spojrzeniem.
Nie ma śladów włamania. Klatka była otwarta rano.
Podejrzani:
Strażnik nocny Marek
„Nic nie słyszałem całą noc. Nie spałem!”
Opiekunka Anna Kunka
„Zamykałam pawia o 21:30. Był spokojny.”
Weterynarz Tomasz Młynarz
„O 23:00 paw spał.”
Łukasz Bielik (miłośnik ptaków)
„Podziwiałem pawia przez godzinę. Wyszedłem o 20:00.”
Dyrektor zoo Kleofas Jan Zwierzyniecki
„Byłem cały wieczór w domu.”
Fakty
- Klatkę można otworzyć tylko kluczem
- Klucze mają pracownicy
- Paw w stresie robi hałas
- Nikt nie słyszał żadnego hałasu w nocy
- Kamera była wyłączona między 22:30 a 23:15
- Alarm wyłączono kodem administracyjnym (tylko dyrektor go zna)
- Telefon dyrektora logował się w zoo o 22:47
Kajnbaum zauważa coś dziwnego…
„W tej sprawie nie ma NIC, co wskazywałoby na pośpiech, walkę… ani nawet na kradzież.”
I zadaje jedno pytanie:
Dlaczego nikt nie słyszał w nocy krzyku pawia?
Kto skradł ptaka?





